osobiste

Gdy nie jestem w Parku Disneya, tęsknię za...

22:02

Oglądam właśnie filmik na YouTube jednego z moich ulubionych vloggerów związanych z Walt Disney World i stwierdziłam, że chyba też podzielę się z Wami tym za czym tęsknię, gdy nie jestem w Parku Disneya.



Może to trochę dziwny temat, ale bardzo łatwo go zrozumieć jeżeli kiedykolwiek byliście we wspaniałym miejscu, gdzie czuliście się wypoczęci, szczęśliwi i bezpieczni, może były to wakacje, albo krótka wyprawa, może tak czujecie się w swoim domu albo wśród przyjaciół. Ja doświadczam tego uczucia gdy nasza kolejna wyprawa na Florydę się zbliża, kiedy mamy już datę i zarezerwowany hotel. Zazwyczaj robię jakiś kalendarz, na którym możemy odliczać dni do następnego wyjazdu. Zaczynam też powoli planować swoją garderobę, sprawdzamy ubrania Nathana z zeszłego roku, ewentualnie dokupujemy parę butów, z wyprzedzeniem, żeby zdążyć je rozchodzić.
Tym razem musimy też zaopatrzyć Szymona w nową letnią garderobę, buty, czapki, obrania UV itp. Im bliżej wyjazdu, tym więcej oglądamy filmów na YouTube związanych z parkami Disneya. Cała ta otoczka naszych wakacji, bardzo mocno wpływa na chęć bycia tam już teraz, a nie za 39 dni! Za czym najbardziej tęsknię? Oto moja lista, kolejność zupełnie przypadkowa.

1. Mydło w płynie w parkowych łazienkach
Ha! Tego się na pewno nikt nie spodziewał. Mydło w łazienkach na terenie parków o białym perłowym kolorze pachnie jak marcepan, słodki marcepan, albo migdałowy zapach do ciasta. Aż miło myć ręce! Wszystkie parkowe łazienki mają dokładnie to samo mydło, a jego zapach po umyciu rąk utrzymuje się jeszcze jakiś czas. Sama nie wiem, dlaczego jest to tak znaczące wspomnienie. Podobno węch i wspomnienie zapachu najmocniej wpływa na przywoływanie wspomnień. Walt Disney World pełen jest specyficznych zapachów, a łazienkowe mydło w płynie jest dla mnie, zdecydowanie jednym z najsilniejszych wyzwalaczy.

2. Powrót do Wioski Polinezyjskiej, czyli naszego ukochanego hotelu
I tu znowu dużo ma to wspólnego z zapachem. W resorcie polinezyjskim po godzinie 18 wszędzie zapalane są pochodnie, a ich zapach unosi się w powietrzu aż do rana. Jest w nich coś niesamowicie ciepłego i wspaniale rozgrzewającego moje serce za każdym razem gdy wysiadamy z autobusu z lotniska. Wspaniałe uczucie, móc znowu zobaczyć lobby hotelu oświetlonego pochodniami i poczuć zapach małego jeziorka przy wejściu i pochodni oświetlających drogę.





3. Przejażdżki kolejką jednoszynową - monorail
Monorail to nasz ulubiony środek transportu na terenie Walt Disney World. Jeżdżą szybko i często, zawsze można znaleźć sobie miejsce, nie trzeba składać wózka i nie wpływają na naszą podróż korki. Ja w ogóle zawsze bardzo lubiłam pociągi więc nic dziwnego, że tęsknię za monorail. Przedziały mają również bardzo specyficzny zapach, ale nie zawsze jest on przyjemny. Oczywiście ważne są również widoki, a podczas jazdy kolejką możemy obserwować wszystko z zupełnie innej wysokości i perspektywy. Gdy drzwi kolejki zamykają się, można usłyszeć ostrzeżenie w języku angielskim i hiszpańskim, które od wielu lat jest frazą, którą fani parku znają na pamięć. Możecie ją usłyszeć na filmiku poniżej.




4. Rice Krispies Treats
Taka prosta i słodka przekąska i na początku troszkę przeze mnie zaniedbana. Muszę przyznać, że należy do moich ulubionych słodkości w Parkach. Preferuję te bez czekolady czy innych ozdób, wolę najprostsze opcje. A zdarzyło mi się je także zrobić w domu, na spotkanie z koleżankami.



5. Poznawanie nowych ludzi
I tu trochę różnimy się z Nathanem, on nie przepada za poznawaniem nowych ludzi. Ja wręcz odwrotnie, wykorzystam każdą okazję aby nawiązać nową znajomość. Staram się zawsze bardzo szybko przestawiać na amerykańską uprzejmość. W Szwecji, gdzie mieszkamy już ponad 5 lat, ludzie nie są zbyt przyjaźni na ulicy, nie nawiązują kontaktu wzrokowego i rzadko się do siebie odzywają. W USA jest troszkę inaczej, szczególnie w mniejszych społecznościach. Mijając gościa hotelowego w drodze po poranna kawę często można usłyszeć miłe przywitanie, zapytanie o samopoczucie itp. Bardzo podoba mi się taka tradycja i kultura. Staram się zachowywać podobnie i swobodnie rozmawiać z ludźmi w parku czy w hotelowej restauracji. Nasz synek Szymon jest świetnym katalizatorem takich spotkań, jest zawsze bardzo uśmiechnięty i przyjazny i ludzie często go zaczepiają. Jak widać na poniższym zdjęciu - czasami nawet przesiadał się z naszego stolika, do obcych, bardzo miłych, ludzi.



6. Jedzenie
Tu chyba nie trzeba wiele tłumaczyć, jedzenie którego nie muszę sama gotować zawsze bardziej mi smakuje. Od naszej drugiej wyprawy staramy się za każdym razem odwiedzić jakąś nową restaurację, posmakować nowej kuchni. Najczęściej nasze posiłki jemy w restauracjach Quick Service, ale prawie każdego dnia staram się również zarezerwować stolik w restauracji na trochę spokojniejszy posiłek. Jedną z naszych ulubionych restauracji jest na przykład - Jungle Navigation Co. Ltd. Skipper Canteen w Magicznym Królestwie, czy Yak & Yeti w Królestwie Zwierząt. Tęsknię za tymi pierożkami ze zdjęcia poniżej...




7. Magiczne Królestwo

Pierwszy park, który odwiedzamy zaraz po przyjeździe to oczywiście Magiczne Królestwo. Jest to dla mnie niezapomniane wspomnienie i przeżycie, za każdym razem gdy wchodzimy do Magicznego Królestwa a w oddali pojawia się Zamek Kopciuszka. Zawsze staram się zrobić zdjęcie tego momentu, bo za każdym razem czuję, że to wyjątkowy widok. Zapachy ze sklepów na Main Street USA, muzyka, tłum ludzi i żar z nieba, kolejka do Starbucksa, wszystko jakoś składa się w jedną, magiczną całość!




8. Photo Pass

Wykupienie przepustki Photo Pass pozwala na zrobienie sobie zdjęcia w każdej lokacji obsługiwanej przez fotografa. Oczywiście w obecnych czasach każdy z nas ma bardzo dobry aparat fotograficzny w telefonie, jednakże czasem warto pozować wspólnie do zdjęcia i niczym się nie martwić. Wszystkie zdjęcia można później ściągnąć ze strony Disneya. Zdecydowanie wykorzystujemy obecnie tą przepustkę do maksimum i dajemy się fotografować wiele razy w każdym parku. Jedno z moich ulubionych zdjęć z Photo Pass poniżej.




Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Wam się podobał. Ciekawa jestem co myślicie!

planowanie

Fast Pass Plus - czyli jak unikać kolejek w parku!

13:50


Co to jest FastPass+?

Przepustka FastPass+ (FP+) pozwala na ominięcie kolejki do danej atrakcji, przedstawienia czy spotkania z postaciami. Przepustka jest w parkach Disneya darmowa, wlicza się w cenę biletu i jest zintegrowana z twoją bransoletką Magic Band lub biletem-kartą.

Jak działa FastPass+?

Rezerwacja
Obecnie w World Disney World na Florydzie, przepustki FP+ są wirtualne, oznacza to że nie otrzymasz papierowego biletu, który umożliwi Ci ominięcie kolejki. Takie bileciki nadal funkcjonują w Disneylandzie. System FastPass+ pozwala na zarezerwowanie trzech przepustek dziennie, nawet zanim zaczną się twoje wakacje.

  • Jeżeli mieszkasz w hotelu należącym do Parków Disney - możesz rezerwować z 60 dniowym wyprzedzeniem.
  • Jeżeli mieszkasz poza posiadłością Disneya - możesz rezerwować z 30 dniowym wyprzedzeniem.

Przysługują ci 3 przepustki dziennie, wszystkie w jednym parku. Po użyciu wszystkich trzech przepustek, możesz zarezerwować kolejne (pojedynczo) w tym samym bądź innym parku. Niestety liczba przepustek na atrakcje jest limitowana, więc może się okazać, że po zużyciu trzech pierwszych, nie ma już przepustek na atrakcje, która cię interesuje. System brzmi dość skomplikowanie i będzie go łatwiej zrozumieć na przykładzie.

Planujesz dzień w Magicznym Królestwie. Niektóre atrakcje są bardziej oblegane od innych, wybierasz więc te kolejki, które są najdłuższe i warto je ominąć. Udaje ci się zarezerwować Splash Mountain o 10:15, spotkanie z Elsą o 15:00 i Peter Pan Flight o 17:30. Tym sposobem zużywasz swoje trzy przepustki. Natychmiast po wejściu na Peter Pan Flight, możesz przez aplikacje na telefonie zarezerwować kolejny FastPass+ w Magicznym Królestwie albo innym parku. Masz akurat szczęście i Seven Dwarfs Mine Train jest dostępny o 19:00. Po wejściu na tą atrakcję możesz zarezerwować kolejną przepustkę, itd.


Oczywiście to tylko przykład, ponieważ w rzeczywistości atrakcje i spotkania, które są popularne nie będą dostępne w godzinach popołudniowych kiedy rezerwujesz je tego samego dnia. Jak wspomniałam wcześniej, przepustki na każdą atrakcję są limitowane, dlatego najlepiej jest rezerwować jak najwcześniej.

Używanie
Atrakcje na których FastPass+ jest dostępny, mają dwa wejścia: stand-by i fastpass. Gdy mamy przepustkę, podchodzimy do wejścia fastpass gdzie obsługa zeskanuje naszą bransoletkę Magic Band, albo nasz bilet - kartę. Kolejny punkt, gdzie nasze przepustki będą sprawdzane znajduje się pod koniec kolejki i jest tam po to, aby wyeliminować możliwość wepchnięcia się do kolejki gości bez przepustek.


Jak zarezerwować FastPass+?

Przepustki można zarezerwować na stronie parku Disneya, po zalogowaniu się na konto, oczywiście gdy mamy zarezerwowane wakacje i przepustki są dostępne (wspomniane wcześniej 30 i 60 dni wyprzedzenia). Najłatwiej zarezerwować je przez aplikację My Disney Experiance. Jeżeli jesteśmy w parku a nie mamy dostępu do telefonu - możemy podejść do specjalnego kiosku a obsługa pomoże nam zarezerwować przepustkę, jeżeli potrzebujemy pomocy. W hotelach można również poprosić o pomoc concierge.

Jak działa system poziomów?

Niestety jak by było mało komplikacji, w trzech (z czterech) parkach występuje system poziomowania atrakcji. Oznacza to w uproszczeniu, że atrakcje które są bardziej popularne będą mniej dostępne.
W Magicznym Królestwie, możemy użyć trzech przepustek na każdą atrakcję. Jednakże w Epcot, Studio Hollywood i Królestwie Zwierząt, atrakcje będą podzielone na grupę, gdzie możemy użyć tylko jednej przepustki i grupę gdzie możemy użyć dwóch. Znów będzie nam łatwiej zaobserwować to na przykładzie.

Wybieramy się do Królestwa Zwierząt i chcemy zarezerwować nowe atrakcje w świecie Pandory: Na'vi River Journey i Flight of Passage oraz zobaczyć przedstawienie Król Lew. Niestety dwie pierwsze atrakcje należą do tego samego poziomu i nie mogą być zarezerwowane w tym samym czasie. Wybieramy zatem Flight of Passage (Na'vi River trzeba będzie odwiedzić innego dnia, albo, co bardzo mało prawdopodobne - polować na czwartą przepustkę). Z pierwszego poziomu wybieramy więc Flight of Passage, z drugiego poziomu Króla Lwa oraz Kilimanjaro Safari
(zamiast Na'vi River).

Na czerwono zaznaczyłam atrakcje z długimi kolejkami.


Dodatkowe przepustki FastPass+

Na początku 2018 roku, rozpoczęto testowy program dodatkowych odpłatnych przepustek. Program ten jest oferowany gościom, którzy zatrzymują się w hotelach na terenie Parków Disney, na poziomie Club. Więcej o poziomie Club napiszę w osobnym artykule.

Za odpłatą w wysokości 50$ + podatek od osoby, na dzień otrzymamy:
  • Trzy dodatkowe przepustki dziennie.
  • Jeżeli posiadamy Park Hopper, możemy dokonać tych rezerwacji w różnych parkach.
  • Rezerwacji możemy dokonać z 90 dniowym wyprzedzeniem (a nie 60)
  • Dodatkowe przepustki mogą być użyte na więcej niż 1 atrakcję z poziomu pierwszego.
  • Lepsze miejsca na wieczornych pokazach/przedstawieniach.

Nie wiadomo czy ten program się przyjmie powszechnie, ale na pewno wzbudza on wiele kontrowersji.

To tyle na temat szybkich przepustek. Jeżeli macie jakieś pytania, z chęcią na nie odpowiem.


atrakcje

Avatar - Flight of Passage najlepszą atrakcją Królestwa Zwierząt?

19:55




Jedną z najnowszych atrakcji w Królestwie Zwierząt jest część parku, wzorowana na świecie z filmu Avatar Jamesa Camerona, otwarta w maju 2017 roku. Najpopularniejszym jej elementem jest oczywiście Avatar Flight of Passage (Lot przejścia), który od otwarcia, nieprzerwanie jest oblegany przez odwiedzających, a czas stania w kolejce czasami przekracza 6 godzin! Jest to najdłuższa kolejka we wszystkich parkach, dla tych którym nie udało się zdobyć Fast Pass na tę atrakcję. My na szczęście nie musieliśmy czekać aż tak długo, za każdym razem udało nam się zdobyć szybkie wejście, ale powiem Wam szczerze, że gdyby nie nasz mały synek, na pewno poświęciłabym tyle czasu aby móc doświadczyć tej przejażdżki.


TECHNOLOGIA

Flight of Passage (w skrócie FoP) jest symulatorem lotu w 3D. Technologia ta nie jest obecnie nowością, dlaczego więc ta a nie inna atrakcja jest tak popularna? Jednym z elementów składających się na jej fenomen jest nowy model "fotela" na którym siedzimy. Jest to jednoosobowy motor/wierzchowiec, który podczas przejażdżki porusza się, wydaje dźwięki i dmucha na jeźdźca powietrzem i symuluje oddychanie. Dosiadamy bowiem Banshee (lub też w mowie Na'vi - Ikrana), podczas ceremonii osiągnięcia pełnoletności.

Nasze wierzchowce.

Filmik pokazuje jak prawidłowo dosiadać naszej Banshee. Nadmienię jeszcze tylko, że sam fotel wzbudził wiele kontrowersji w USA, ponieważ jest dosyć restrykcyjny jeżeli chodzi o budowę, wagę i wzrost "jeźdźca". Klapki, które zamykają się za nami na plecach i nogach, są niewygodne, lub też kompletnie za małe dla większych lub bardzo wysokich gości. Osoby na wózkach inwalidzkich również nie mogą dosiadać Banshee, chyba że mogą się samodzielnie, lub z pomocą kogoś bliskiego przenieść z wózka na fotel. Przed budynkiem, w którym znajduje się ta atrakcja, możemy jednak "przymierzyć" się i sprawdzić, zanim staniemy w kolejce, czy zmieścimy się w siodle.

Sam budynek jest wielopoziomowym kinem. Można to zaobserwować, jeżeli nie śledzi się samego lotu i obróci do tyłu. Disney używa tu pewnych sztuczek aby odwrócić naszą uwagę od otaczającej nas rzeczywistości, muszę przyznać, że robią to bardzo sprytnie i umiejętnie. Dopiero podczas mojej trzeciej przejażdżki odwróciłam się aby obejrzeć gdzie właściwie jestem.

Na zdjęciu powyżej, ukazującym nasze wierzchowce widać po prawej stronie podświetloną na niebiesko ścianę. Gdy atrakcja rusza, ściana ta zostaje usunięta, nie będzie to widoczne jeżeli patrzymy w "monitor" przed nami, ukażą się na nim miotające gwiazdki, które wywołają u nas uczucie przechodzenia w 3D (wiem, że brzmi to trochę śmiesznie, ale dosyć ciężko jest opisać indywidualne odczucia) i "przenoszenia" się w świat i ciało Avatara.

Zdjęcie pochodzi z filmu Behind the Scenes of Pandora - The World of Avatar.
Na zdjęciu powyżej, widać rzędy naszych wierzchowców (po 8 w każdym rzędzie x 2), na 3 lub 4 poziomach. Oczywiście te informacje to tylko moje obserwacje. Disney nie udostępnia żadnych specyfikacji tej atrakcji, a przynajmniej mi nie udało się ich znaleźć w oficjalnych źródłach. Przed nami znajduje się wielki ekran, na którym wyświetlana jest nasza przejażdżka. Oczywiście musimy również założyć okulary 3D.




Poniżej opiszę samą animację, wrażenia a także dalsze techniczne wspomagacze, nie chcę jednak psuć całego doświadczenia w tej części artykułu.


KOLEJKA

Ach te kolejki... Coraz częściej w parkach rozrywki doświadczymy interaktywnych i bardzo tematycznych kolejek. Ma to oczywiście umilić czas spędzony na czekaniu. Wątpię, żeby cokolwiek umiliło mi 6 godzin czekania, ale niestety jest to obecnie bardzo popularna atrakcja i trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Kolejka rozpoczyna się na zewnątrz budynku, wśród roślinności Pandory. Niestety nie mam żadnych zdjęć, ze względu na to, że musieliśmy się poruszać dość szybko w tej części, aby wejść do budynku. Sam budynek wygląda jak swego rodzaju podziemne laboratorium. Na YouTubie można znaleźć filmiki pokazujące całą kolejkę a także samą przejażdżkę.



Polecam odwiedzić galerię na stronie AllEars.Net oraz BlogMickey.com

Przed wejściem do pomieszczenia z naszymi wierzchowcami, doświadczymy multimedialnego wprowadzenia, w 16-osobowej sali dowiemy się na czym polega Lot przejścia i dlaczego jest tak istotny dla mieszkańców Pandory. Zostaniemy przeskanowani w poszukiwaniu odpowiedniego dla nas awatara, w którego wcielimy się aby odbyć lot na Banshee. Na powyższych stronach można także obejrzeć filmiki z całego procesu. Ja byłam zbyt podekscytowana, żeby nagrywać całość.

Wykryto wirusy!
Instrukcje...
Więcej instrukcji...
Za tymi drzwiami czeka nasz wierzchowiec!

 BANSHEE

Ciężko mi opisać słowami wrażenia z tej atrakcji, szczególnie pierwszą z nią styczność. Jakoś w połowie zaczęłam dosłownie płakać. Częściowo jest to spowodowane zapewne wiatrem, który wieje z naszego fotela prosto w twarz aby oddać wrażenie lotu z dużą prędkością. Wydusza on dosłownie łzy z oczu. Częściowo jednak czułam niesamowity podziw dla ludzi, którzy mieli wizję i czekali LATA aby ją urzeczywistnić. I nie chodzi mi tylko o sam film, czy tą atrakcję, ale całe życie, które musi być podporządkowane chęci zrobienia i osiągnięcia czegoś nowego, wyjątkowego i niepowtarzalnego. Flight of Passage jest pionierską atrakcją, w jej ślady pójdą inne.

Czego możesz się spodziewać?
Po dosiądnięciu Banshee i założeniu okularów, należy złapać się uchwytów znajdujących się na przodzie fotela, co skłania nas do nachylenia się, do pozycji pół-leżącej na brzuchu. Przed oczami mamy malutki ekran, na którym wyświetlany jest proces naszej integracji z wybranym dla nas w poprzednim pokoju awatarem, dzięki któremu możemy dosiadać banshee. Po zakończeniu procesu następuje "przeniesienie się" do świata Na'vi, czyli rdzennych mieszkańców Pandory. Fotel na którym siedzimy, porusza się symulując szybki lot, pikowanie ku ziemi, lot nad wodą, czy między skałami. Po jakimś czasie zlatujemy do jaskini. Gdy ściśniemy banshee mocniej udami, poczujemy ruchy jej ciała (symulowane przez poduszki po bokach fotela), usłyszeć oddech i dźwięki, które echem odbijają się od ścian jaskini.

Disney i jego inżynierowie, zapewniają nam wszystkie obecnie możliwe i osiągalne narzędzia, umożliwiające całkowite zanurzenie się w świecie Pandory. Poza wiatrem i wizualizacją lotu, poczujemy różne zapachy a także wodę spryskującą nam twarz podczas lotu pod falą oceanu. Pozostaje tylko wola uwierzenia i radości przebywania w tym świecie chociaż przez moment. Jeżeli nie chcemy uwierzyć w to co widzimy i czujemy, możemy przynajmniej doświadczyć przepięknej muzyki, krajobrazów i dźwięków wraz z towarzyszącymi nam zwierzętami i Na'vi, którzy kibicują naszemu pierwszemu lotowi w dorosłość.

Poniżej mini galeria. Postaram się zamieścić trochę więcej zdjęć i filmów z kolejnej wyprawy do świata Avatara (w styczniu 2019).









Popularne posty

Dołącz na Facebooku

Flickr Images