osobiste

Gdy nie jestem w Parku Disneya, tęsknię za...

22:02

Oglądam właśnie filmik na YouTube jednego z moich ulubionych vloggerów związanych z Walt Disney World i stwierdziłam, że chyba też podzielę się z Wami tym za czym tęsknię, gdy nie jestem w Parku Disneya.



Może to trochę dziwny temat, ale bardzo łatwo go zrozumieć jeżeli kiedykolwiek byliście we wspaniałym miejscu, gdzie czuliście się wypoczęci, szczęśliwi i bezpieczni, może były to wakacje, albo krótka wyprawa, może tak czujecie się w swoim domu albo wśród przyjaciół. Ja doświadczam tego uczucia gdy nasza kolejna wyprawa na Florydę się zbliża, kiedy mamy już datę i zarezerwowany hotel. Zazwyczaj robię jakiś kalendarz, na którym możemy odliczać dni do następnego wyjazdu. Zaczynam też powoli planować swoją garderobę, sprawdzamy ubrania Nathana z zeszłego roku, ewentualnie dokupujemy parę butów, z wyprzedzeniem, żeby zdążyć je rozchodzić.
Tym razem musimy też zaopatrzyć Szymona w nową letnią garderobę, buty, czapki, obrania UV itp. Im bliżej wyjazdu, tym więcej oglądamy filmów na YouTube związanych z parkami Disneya. Cała ta otoczka naszych wakacji, bardzo mocno wpływa na chęć bycia tam już teraz, a nie za 39 dni! Za czym najbardziej tęsknię? Oto moja lista, kolejność zupełnie przypadkowa.

1. Mydło w płynie w parkowych łazienkach
Ha! Tego się na pewno nikt nie spodziewał. Mydło w łazienkach na terenie parków o białym perłowym kolorze pachnie jak marcepan, słodki marcepan, albo migdałowy zapach do ciasta. Aż miło myć ręce! Wszystkie parkowe łazienki mają dokładnie to samo mydło, a jego zapach po umyciu rąk utrzymuje się jeszcze jakiś czas. Sama nie wiem, dlaczego jest to tak znaczące wspomnienie. Podobno węch i wspomnienie zapachu najmocniej wpływa na przywoływanie wspomnień. Walt Disney World pełen jest specyficznych zapachów, a łazienkowe mydło w płynie jest dla mnie, zdecydowanie jednym z najsilniejszych wyzwalaczy.

2. Powrót do Wioski Polinezyjskiej, czyli naszego ukochanego hotelu
I tu znowu dużo ma to wspólnego z zapachem. W resorcie polinezyjskim po godzinie 18 wszędzie zapalane są pochodnie, a ich zapach unosi się w powietrzu aż do rana. Jest w nich coś niesamowicie ciepłego i wspaniale rozgrzewającego moje serce za każdym razem gdy wysiadamy z autobusu z lotniska. Wspaniałe uczucie, móc znowu zobaczyć lobby hotelu oświetlonego pochodniami i poczuć zapach małego jeziorka przy wejściu i pochodni oświetlających drogę.





3. Przejażdżki kolejką jednoszynową - monorail
Monorail to nasz ulubiony środek transportu na terenie Walt Disney World. Jeżdżą szybko i często, zawsze można znaleźć sobie miejsce, nie trzeba składać wózka i nie wpływają na naszą podróż korki. Ja w ogóle zawsze bardzo lubiłam pociągi więc nic dziwnego, że tęsknię za monorail. Przedziały mają również bardzo specyficzny zapach, ale nie zawsze jest on przyjemny. Oczywiście ważne są również widoki, a podczas jazdy kolejką możemy obserwować wszystko z zupełnie innej wysokości i perspektywy. Gdy drzwi kolejki zamykają się, można usłyszeć ostrzeżenie w języku angielskim i hiszpańskim, które od wielu lat jest frazą, którą fani parku znają na pamięć. Możecie ją usłyszeć na filmiku poniżej.




4. Rice Krispies Treats
Taka prosta i słodka przekąska i na początku troszkę przeze mnie zaniedbana. Muszę przyznać, że należy do moich ulubionych słodkości w Parkach. Preferuję te bez czekolady czy innych ozdób, wolę najprostsze opcje. A zdarzyło mi się je także zrobić w domu, na spotkanie z koleżankami.



5. Poznawanie nowych ludzi
I tu trochę różnimy się z Nathanem, on nie przepada za poznawaniem nowych ludzi. Ja wręcz odwrotnie, wykorzystam każdą okazję aby nawiązać nową znajomość. Staram się zawsze bardzo szybko przestawiać na amerykańską uprzejmość. W Szwecji, gdzie mieszkamy już ponad 5 lat, ludzie nie są zbyt przyjaźni na ulicy, nie nawiązują kontaktu wzrokowego i rzadko się do siebie odzywają. W USA jest troszkę inaczej, szczególnie w mniejszych społecznościach. Mijając gościa hotelowego w drodze po poranna kawę często można usłyszeć miłe przywitanie, zapytanie o samopoczucie itp. Bardzo podoba mi się taka tradycja i kultura. Staram się zachowywać podobnie i swobodnie rozmawiać z ludźmi w parku czy w hotelowej restauracji. Nasz synek Szymon jest świetnym katalizatorem takich spotkań, jest zawsze bardzo uśmiechnięty i przyjazny i ludzie często go zaczepiają. Jak widać na poniższym zdjęciu - czasami nawet przesiadał się z naszego stolika, do obcych, bardzo miłych, ludzi.



6. Jedzenie
Tu chyba nie trzeba wiele tłumaczyć, jedzenie którego nie muszę sama gotować zawsze bardziej mi smakuje. Od naszej drugiej wyprawy staramy się za każdym razem odwiedzić jakąś nową restaurację, posmakować nowej kuchni. Najczęściej nasze posiłki jemy w restauracjach Quick Service, ale prawie każdego dnia staram się również zarezerwować stolik w restauracji na trochę spokojniejszy posiłek. Jedną z naszych ulubionych restauracji jest na przykład - Jungle Navigation Co. Ltd. Skipper Canteen w Magicznym Królestwie, czy Yak & Yeti w Królestwie Zwierząt. Tęsknię za tymi pierożkami ze zdjęcia poniżej...




7. Magiczne Królestwo

Pierwszy park, który odwiedzamy zaraz po przyjeździe to oczywiście Magiczne Królestwo. Jest to dla mnie niezapomniane wspomnienie i przeżycie, za każdym razem gdy wchodzimy do Magicznego Królestwa a w oddali pojawia się Zamek Kopciuszka. Zawsze staram się zrobić zdjęcie tego momentu, bo za każdym razem czuję, że to wyjątkowy widok. Zapachy ze sklepów na Main Street USA, muzyka, tłum ludzi i żar z nieba, kolejka do Starbucksa, wszystko jakoś składa się w jedną, magiczną całość!




8. Photo Pass

Wykupienie przepustki Photo Pass pozwala na zrobienie sobie zdjęcia w każdej lokacji obsługiwanej przez fotografa. Oczywiście w obecnych czasach każdy z nas ma bardzo dobry aparat fotograficzny w telefonie, jednakże czasem warto pozować wspólnie do zdjęcia i niczym się nie martwić. Wszystkie zdjęcia można później ściągnąć ze strony Disneya. Zdecydowanie wykorzystujemy obecnie tą przepustkę do maksimum i dajemy się fotografować wiele razy w każdym parku. Jedno z moich ulubionych zdjęć z Photo Pass poniżej.




Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis Wam się podobał. Ciekawa jestem co myślicie!

planowanie

Fast Pass Plus - czyli jak unikać kolejek w parku!

13:50


Co to jest FastPass+?

Przepustka FastPass+ (FP+) pozwala na ominięcie kolejki do danej atrakcji, przedstawienia czy spotkania z postaciami. Przepustka jest w parkach Disneya darmowa, wlicza się w cenę biletu i jest zintegrowana z twoją bransoletką Magic Band lub biletem-kartą.

Jak działa FastPass+?

Rezerwacja
Obecnie w World Disney World na Florydzie, przepustki FP+ są wirtualne, oznacza to że nie otrzymasz papierowego biletu, który umożliwi Ci ominięcie kolejki. Takie bileciki nadal funkcjonują w Disneylandzie. System FastPass+ pozwala na zarezerwowanie trzech przepustek dziennie, nawet zanim zaczną się twoje wakacje.

  • Jeżeli mieszkasz w hotelu należącym do Parków Disney - możesz rezerwować z 60 dniowym wyprzedzeniem.
  • Jeżeli mieszkasz poza posiadłością Disneya - możesz rezerwować z 30 dniowym wyprzedzeniem.

Przysługują ci 3 przepustki dziennie, wszystkie w jednym parku. Po użyciu wszystkich trzech przepustek, możesz zarezerwować kolejne (pojedynczo) w tym samym bądź innym parku. Niestety liczba przepustek na atrakcje jest limitowana, więc może się okazać, że po zużyciu trzech pierwszych, nie ma już przepustek na atrakcje, która cię interesuje. System brzmi dość skomplikowanie i będzie go łatwiej zrozumieć na przykładzie.

Planujesz dzień w Magicznym Królestwie. Niektóre atrakcje są bardziej oblegane od innych, wybierasz więc te kolejki, które są najdłuższe i warto je ominąć. Udaje ci się zarezerwować Splash Mountain o 10:15, spotkanie z Elsą o 15:00 i Peter Pan Flight o 17:30. Tym sposobem zużywasz swoje trzy przepustki. Natychmiast po wejściu na Peter Pan Flight, możesz przez aplikacje na telefonie zarezerwować kolejny FastPass+ w Magicznym Królestwie albo innym parku. Masz akurat szczęście i Seven Dwarfs Mine Train jest dostępny o 19:00. Po wejściu na tą atrakcję możesz zarezerwować kolejną przepustkę, itd.


Oczywiście to tylko przykład, ponieważ w rzeczywistości atrakcje i spotkania, które są popularne nie będą dostępne w godzinach popołudniowych kiedy rezerwujesz je tego samego dnia. Jak wspomniałam wcześniej, przepustki na każdą atrakcję są limitowane, dlatego najlepiej jest rezerwować jak najwcześniej.

Używanie
Atrakcje na których FastPass+ jest dostępny, mają dwa wejścia: stand-by i fastpass. Gdy mamy przepustkę, podchodzimy do wejścia fastpass gdzie obsługa zeskanuje naszą bransoletkę Magic Band, albo nasz bilet - kartę. Kolejny punkt, gdzie nasze przepustki będą sprawdzane znajduje się pod koniec kolejki i jest tam po to, aby wyeliminować możliwość wepchnięcia się do kolejki gości bez przepustek.


Jak zarezerwować FastPass+?

Przepustki można zarezerwować na stronie parku Disneya, po zalogowaniu się na konto, oczywiście gdy mamy zarezerwowane wakacje i przepustki są dostępne (wspomniane wcześniej 30 i 60 dni wyprzedzenia). Najłatwiej zarezerwować je przez aplikację My Disney Experiance. Jeżeli jesteśmy w parku a nie mamy dostępu do telefonu - możemy podejść do specjalnego kiosku a obsługa pomoże nam zarezerwować przepustkę, jeżeli potrzebujemy pomocy. W hotelach można również poprosić o pomoc concierge.

Jak działa system poziomów?

Niestety jak by było mało komplikacji, w trzech (z czterech) parkach występuje system poziomowania atrakcji. Oznacza to w uproszczeniu, że atrakcje które są bardziej popularne będą mniej dostępne.
W Magicznym Królestwie, możemy użyć trzech przepustek na każdą atrakcję. Jednakże w Epcot, Studio Hollywood i Królestwie Zwierząt, atrakcje będą podzielone na grupę, gdzie możemy użyć tylko jednej przepustki i grupę gdzie możemy użyć dwóch. Znów będzie nam łatwiej zaobserwować to na przykładzie.

Wybieramy się do Królestwa Zwierząt i chcemy zarezerwować nowe atrakcje w świecie Pandory: Na'vi River Journey i Flight of Passage oraz zobaczyć przedstawienie Król Lew. Niestety dwie pierwsze atrakcje należą do tego samego poziomu i nie mogą być zarezerwowane w tym samym czasie. Wybieramy zatem Flight of Passage (Na'vi River trzeba będzie odwiedzić innego dnia, albo, co bardzo mało prawdopodobne - polować na czwartą przepustkę). Z pierwszego poziomu wybieramy więc Flight of Passage, z drugiego poziomu Króla Lwa oraz Kilimanjaro Safari
(zamiast Na'vi River).

Na czerwono zaznaczyłam atrakcje z długimi kolejkami.


Dodatkowe przepustki FastPass+

Na początku 2018 roku, rozpoczęto testowy program dodatkowych odpłatnych przepustek. Program ten jest oferowany gościom, którzy zatrzymują się w hotelach na terenie Parków Disney, na poziomie Club. Więcej o poziomie Club napiszę w osobnym artykule.

Za odpłatą w wysokości 50$ + podatek od osoby, na dzień otrzymamy:
  • Trzy dodatkowe przepustki dziennie.
  • Jeżeli posiadamy Park Hopper, możemy dokonać tych rezerwacji w różnych parkach.
  • Rezerwacji możemy dokonać z 90 dniowym wyprzedzeniem (a nie 60)
  • Dodatkowe przepustki mogą być użyte na więcej niż 1 atrakcję z poziomu pierwszego.
  • Lepsze miejsca na wieczornych pokazach/przedstawieniach.

Nie wiadomo czy ten program się przyjmie powszechnie, ale na pewno wzbudza on wiele kontrowersji.

To tyle na temat szybkich przepustek. Jeżeli macie jakieś pytania, z chęcią na nie odpowiem.


atrakcje

Avatar - Flight of Passage najlepszą atrakcją Królestwa Zwierząt?

19:55




Jedną z najnowszych atrakcji w Królestwie Zwierząt jest część parku, wzorowana na świecie z filmu Avatar Jamesa Camerona, otwarta w maju 2017 roku. Najpopularniejszym jej elementem jest oczywiście Avatar Flight of Passage (Lot przejścia), który od otwarcia, nieprzerwanie jest oblegany przez odwiedzających, a czas stania w kolejce czasami przekracza 6 godzin! Jest to najdłuższa kolejka we wszystkich parkach, dla tych którym nie udało się zdobyć Fast Pass na tę atrakcję. My na szczęście nie musieliśmy czekać aż tak długo, za każdym razem udało nam się zdobyć szybkie wejście, ale powiem Wam szczerze, że gdyby nie nasz mały synek, na pewno poświęciłabym tyle czasu aby móc doświadczyć tej przejażdżki.


TECHNOLOGIA

Flight of Passage (w skrócie FoP) jest symulatorem lotu w 3D. Technologia ta nie jest obecnie nowością, dlaczego więc ta a nie inna atrakcja jest tak popularna? Jednym z elementów składających się na jej fenomen jest nowy model "fotela" na którym siedzimy. Jest to jednoosobowy motor/wierzchowiec, który podczas przejażdżki porusza się, wydaje dźwięki i dmucha na jeźdźca powietrzem i symuluje oddychanie. Dosiadamy bowiem Banshee (lub też w mowie Na'vi - Ikrana), podczas ceremonii osiągnięcia pełnoletności.

Nasze wierzchowce.

Filmik pokazuje jak prawidłowo dosiadać naszej Banshee. Nadmienię jeszcze tylko, że sam fotel wzbudził wiele kontrowersji w USA, ponieważ jest dosyć restrykcyjny jeżeli chodzi o budowę, wagę i wzrost "jeźdźca". Klapki, które zamykają się za nami na plecach i nogach, są niewygodne, lub też kompletnie za małe dla większych lub bardzo wysokich gości. Osoby na wózkach inwalidzkich również nie mogą dosiadać Banshee, chyba że mogą się samodzielnie, lub z pomocą kogoś bliskiego przenieść z wózka na fotel. Przed budynkiem, w którym znajduje się ta atrakcja, możemy jednak "przymierzyć" się i sprawdzić, zanim staniemy w kolejce, czy zmieścimy się w siodle.

Sam budynek jest wielopoziomowym kinem. Można to zaobserwować, jeżeli nie śledzi się samego lotu i obróci do tyłu. Disney używa tu pewnych sztuczek aby odwrócić naszą uwagę od otaczającej nas rzeczywistości, muszę przyznać, że robią to bardzo sprytnie i umiejętnie. Dopiero podczas mojej trzeciej przejażdżki odwróciłam się aby obejrzeć gdzie właściwie jestem.

Na zdjęciu powyżej, ukazującym nasze wierzchowce widać po prawej stronie podświetloną na niebiesko ścianę. Gdy atrakcja rusza, ściana ta zostaje usunięta, nie będzie to widoczne jeżeli patrzymy w "monitor" przed nami, ukażą się na nim miotające gwiazdki, które wywołają u nas uczucie przechodzenia w 3D (wiem, że brzmi to trochę śmiesznie, ale dosyć ciężko jest opisać indywidualne odczucia) i "przenoszenia" się w świat i ciało Avatara.

Zdjęcie pochodzi z filmu Behind the Scenes of Pandora - The World of Avatar.
Na zdjęciu powyżej, widać rzędy naszych wierzchowców (po 8 w każdym rzędzie x 2), na 3 lub 4 poziomach. Oczywiście te informacje to tylko moje obserwacje. Disney nie udostępnia żadnych specyfikacji tej atrakcji, a przynajmniej mi nie udało się ich znaleźć w oficjalnych źródłach. Przed nami znajduje się wielki ekran, na którym wyświetlana jest nasza przejażdżka. Oczywiście musimy również założyć okulary 3D.




Poniżej opiszę samą animację, wrażenia a także dalsze techniczne wspomagacze, nie chcę jednak psuć całego doświadczenia w tej części artykułu.


KOLEJKA

Ach te kolejki... Coraz częściej w parkach rozrywki doświadczymy interaktywnych i bardzo tematycznych kolejek. Ma to oczywiście umilić czas spędzony na czekaniu. Wątpię, żeby cokolwiek umiliło mi 6 godzin czekania, ale niestety jest to obecnie bardzo popularna atrakcja i trzeba się uzbroić w cierpliwość.

Kolejka rozpoczyna się na zewnątrz budynku, wśród roślinności Pandory. Niestety nie mam żadnych zdjęć, ze względu na to, że musieliśmy się poruszać dość szybko w tej części, aby wejść do budynku. Sam budynek wygląda jak swego rodzaju podziemne laboratorium. Na YouTubie można znaleźć filmiki pokazujące całą kolejkę a także samą przejażdżkę.



Polecam odwiedzić galerię na stronie AllEars.Net oraz BlogMickey.com

Przed wejściem do pomieszczenia z naszymi wierzchowcami, doświadczymy multimedialnego wprowadzenia, w 16-osobowej sali dowiemy się na czym polega Lot przejścia i dlaczego jest tak istotny dla mieszkańców Pandory. Zostaniemy przeskanowani w poszukiwaniu odpowiedniego dla nas awatara, w którego wcielimy się aby odbyć lot na Banshee. Na powyższych stronach można także obejrzeć filmiki z całego procesu. Ja byłam zbyt podekscytowana, żeby nagrywać całość.

Wykryto wirusy!
Instrukcje...
Więcej instrukcji...
Za tymi drzwiami czeka nasz wierzchowiec!

 BANSHEE

Ciężko mi opisać słowami wrażenia z tej atrakcji, szczególnie pierwszą z nią styczność. Jakoś w połowie zaczęłam dosłownie płakać. Częściowo jest to spowodowane zapewne wiatrem, który wieje z naszego fotela prosto w twarz aby oddać wrażenie lotu z dużą prędkością. Wydusza on dosłownie łzy z oczu. Częściowo jednak czułam niesamowity podziw dla ludzi, którzy mieli wizję i czekali LATA aby ją urzeczywistnić. I nie chodzi mi tylko o sam film, czy tą atrakcję, ale całe życie, które musi być podporządkowane chęci zrobienia i osiągnięcia czegoś nowego, wyjątkowego i niepowtarzalnego. Flight of Passage jest pionierską atrakcją, w jej ślady pójdą inne.

Czego możesz się spodziewać?
Po dosiądnięciu Banshee i założeniu okularów, należy złapać się uchwytów znajdujących się na przodzie fotela, co skłania nas do nachylenia się, do pozycji pół-leżącej na brzuchu. Przed oczami mamy malutki ekran, na którym wyświetlany jest proces naszej integracji z wybranym dla nas w poprzednim pokoju awatarem, dzięki któremu możemy dosiadać banshee. Po zakończeniu procesu następuje "przeniesienie się" do świata Na'vi, czyli rdzennych mieszkańców Pandory. Fotel na którym siedzimy, porusza się symulując szybki lot, pikowanie ku ziemi, lot nad wodą, czy między skałami. Po jakimś czasie zlatujemy do jaskini. Gdy ściśniemy banshee mocniej udami, poczujemy ruchy jej ciała (symulowane przez poduszki po bokach fotela), usłyszeć oddech i dźwięki, które echem odbijają się od ścian jaskini.

Disney i jego inżynierowie, zapewniają nam wszystkie obecnie możliwe i osiągalne narzędzia, umożliwiające całkowite zanurzenie się w świecie Pandory. Poza wiatrem i wizualizacją lotu, poczujemy różne zapachy a także wodę spryskującą nam twarz podczas lotu pod falą oceanu. Pozostaje tylko wola uwierzenia i radości przebywania w tym świecie chociaż przez moment. Jeżeli nie chcemy uwierzyć w to co widzimy i czujemy, możemy przynajmniej doświadczyć przepięknej muzyki, krajobrazów i dźwięków wraz z towarzyszącymi nam zwierzętami i Na'vi, którzy kibicują naszemu pierwszemu lotowi w dorosłość.

Poniżej mini galeria. Postaram się zamieścić trochę więcej zdjęć i filmów z kolejnej wyprawy do świata Avatara (w styczniu 2019).









planowanie

Wiza do USA

21:14

Zastrzeżenie: Podane poniżej informacje pochodzą ze strony ambasady, są również częściowo zapisem moich doświadczeń, bądź doświadczeń osób, które znam osobiście a które ubiegały się o wizę. Gdy zdecydujesz się ubiegać o wizę do USA, przeczytaj dokładnie oficjalne artykuły pomocnicze na stronie ambasady. Jest to BARDZO istotne, strony te zawierają odpowiedzi na większość pytań związanych z wizami, rozmową, przygotowaniem się do wyjazdu, dokumentami oraz informacje dla osób karanych, dzieci, rodzin, etc.

Nie należy podejmować żadnych nieodwracalnych decyzji związanych z podróżą lub kupować biletu aż do chwili otrzymania paszportu z wizą. Wydanie wizy nie może być zagwarantowane z wyprzedzeniem. 

Na chwilę obecną, obywatele Polski potrzebują wizy aby odwiedzić Stany Zjednoczone. wygląda na to, że ta sytuacja nie zmieni się w ciągu najbliższych kilku lat, postaram się więc przybliżyć wam proces starania się o wizę nieimigracyjną turystyczną.

Ze strony amerykańskiej ambasady dowiemy się:

Wiza amerykańska jest dokumentem wydanym przez Ambasadę lub Konsulat Stanów Zjednoczonych i naklejonym na jedną ze stron Państwa paszportu, który uprawnia do starania się o wjazd na terytorium USA. Wiza nie gwarantuje wjazdu do Stanów Zjednoczonych. Oznacza jedynie, że Państwa podanie wizowe zostało rozpatrzone przez konsula amerykańskiego, który stwierdził, iż mogą Państwo podróżować do punktu granicznego na lotnisku, w porcie morskim bądź na granicy lądowej i ubiegać się o zezwolenie na wjazd w określonym celu. Jedynie amerykański urzędnik imigracyjny Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego (DHS) jest uprawniony do wydania zezwolenia na wjazd do Stanów Zjednoczonych i decyzji jak długo może trwać dany pobyt.



Kategorie wiz zależą od celu podróży. 


My zajmiemy się wizą nieimigracyjna. Tu znajdziesz inne rodzaje wiz nieimigracyjnych do USA.

Wizy nieimigracyjne przeznaczone są dla osób zamieszkałych na stałe poza terytorium Stanów Zjednoczonych, które zamierzają wjechać do USA w celach turystycznych, służbowych, medycznych, pracowniczych bądź edukacyjnych. 

W przypadku ubiegania się o wizę B-1/B-2 należy wykazać urzędnikowi konsularnemu, że kwalifikujemy do otrzymania wizy amerykańskiej zgodnie z Ustawą o Imigracji i Obywatelstwie. Każda osoba ubiegająca się o wizę turystyczną na pobyt czasowy jest potencjalnym imigrantem, o ile nie wykaże, że:
  • udaje się do USA na pobyt czasowy w celach turystycznych,
  • planuje pozostać jedynie przez określony czas w Stanach Zjednoczonych,
  • posiada środki finansowe na pokrycie wydatków w USA,
  • mieszka na stałe poza Stanami Zjednoczonymi oraz łączą ją z krajem zamieszkania powiązania rodzinne, społeczne, ekonomiczne, które gwarantują, że po zakończeniu pobytu opuści USA.

WYMAGANE DOKUMENTY
  • formularz elektronicznego wniosku o wizę nieimigracyjną (DS-160)
  • ważny paszport na podróż do Stanów Zjednoczonych z datą ważności przynajmniej sześć miesięcy ponad planowany pobyt w Stanach Zjednoczonych 
  • jedno (1) zdjęcie 2” x 2” (5 cm x 5 cm) wykonane w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.
  • potwierdzenie umówienia się na rozmowę za pośrednictwem strony http://www.ustraveldocs.com/pl_pl/pl-niv-appointmentschedule.asp
Najczęstszym powodem nie otrzymania wizy, z którym się spotkałam podczas ubiegania się o swoją wizę a także podczas pisania tego artykułu, były niewystarczające więzi z krajem. Osoby niepracujące, nie posiadające rodziny, domu/mieszkania, oszczędności w Polsce mają mniejsze szanse otrzymania wizy. Duży wpływ na otrzymanie wizy mają również nasze, bądź bliskich członków rodziny, poprzednie wizyty, pobyt i praca "na czarno", wydalenie z kraju itp.

Konsul z którym będziecie odbywać rozmowę, jest zobowiązany do podania powodu odmowy wydania wizy. Jeżeli tego nie zrobi, możecie go o taki powód zapytać. 

JAK UBIEGAĆ SIĘ O WIZĘ
  1. Należy wypełnić formularz elektronicznego wniosku o wizę nieimigracyjną (DS-160).
  2. Należy wnieść opłatę za rozpatrzenie wniosku o wizę. Obecnie opłata wynosi 160$ czyli 624 PLN.
  3. Należy umówić się na spotkanie z konsulem na tej stronie. Aby umówić się na spotkanie należy podać: numer paszportu, numer potwierdzenia wpłaty za rozpatrzenie wniosku o wizę oraz 10 cyfrowy numer kodu kreskowego ze strony formularza DS-160
  4. Należy udać się do Ambasady/Konsulatu USA w dniu umówionej wizyty. Na rozmowę należy zabrać: wydruk potwierdzenia umówienia się na rozmowę, wydruk potwierdzający wypełnienie DS-160, zdjęcie oraz paszport. 
ROZMOWA

Przede wszystkim: nie należy się denerwować. Wiadomo, że rozmowa w ambasadzie lub konsulacie, będzie dla niektórych ludzi stresująca, ale nie dokładajcie sobie sami zmartwień. Pracownicy tych ośrodków są ludźmi, rozumieją że nie będziecie czuć się całkowicie zrelaksowani, że możecie martwić się rozmową w obcym języku. Przygotujcie się zatem do rozmowy najlepiej jak potraficie.
Pytania, na które przyjdzie ci odpowiadać najczęściej dotyczą planowanego wyjazdu i życia w Polsce.
- Dokąd i po co jedziesz?
- Na jak długo?
- Kto płaci za wyjazd?
- Gdzie będziesz mieszkać w USA?
- Czy ktoś z twojej rodziny był w USA?
- Co robisz w Polsce?
- ITP.

Na pytania odpowiadaj rzeczowo, nie rozgaduj się na każdy temat. Proste rzeczowe odpowiedzi są zawsze najlepszym rozwiązaniem. Przeprowadź taką rozmowę z kimś w domu, odpowiadaj na zadane pytanie bez dodawania usprawiedliwień, powodów czy przemyśleń. W ten sposób rozmowa będzie trwała 3 minuty a nie 15. 

RÓŻNOŚCI

  • W ambasadzie/konsulacie odbywa się kontrola, podobna do tej na lotnisku. Bagaż może podlegać ograniczeniom wielkości (z walizką do ambasady się raczej nie wejdzie), nie możecie wnieść żadnych niebezpiecznych rzeczy, telefony i komputery zostają zatrzymane przy wejściu, a odbierzecie je podczas opuszczania budynku. 
  • Czeka cię skanowanie linii papilarnych
  • Oczekiwanie na rozmowę może trwać od kilku minut do kilku godzin
  • Rozmowę odbywasz przy okienku, jak na poczcie. W niektórych konsulatach znajdują się także okienka obudowane ścianami dla zwiększenia komfortu rozmowy.
  • W przypadku odmowy wizy, pracownik ambasady powinien podać ci powód odmowy, jeżeli nie poda - zapytaj.
  • W większości przypadków wiza wydawana jest na 10 lat. 
  • Jeżeli czegoś nie rozumiesz - PYTAJ!
  • Jeżeli umówisz się na rozmowę z bliską osobą - do okienka podchodzicie razem.
  • Jeżeli dostaniesz wizę będziesz musiał zostawić paszport w ambasadzie, i zostanie ci on zwrócony pocztą.


Więcej informacji znajdziecie na oficjalnych stronach:

A także na blogach: Proszę zwrócić uwagę na rok pisania każdego artykułu, niektóre informacje mogą być przeterminowane. Jednakże to jak dana osoba odebrała czy przeżyła rozmowę, może ci dużo powiedzieć o tym, na co się nastawić. 

  1. 77 Gerda: http://77gerda.blogspot.se/2014/04/wiza-turystyczna-b2-do-usa-krok-drugi.html
  2.  PTŻ: https://italian-dreamsss.blogspot.se/2015/08/wiza-nieimigracyjna-do-usa-spotkanie-w.html
  3. TimTeller: http://www.timteller.pl/wiza-usa/

park

Animal Kingdom czyli Królestwo Zwierząt

21:01





Królestwo Zwierząt to największy park należący do kompleksu Walt Disney World a także największy park rozrywki na świecie. Na powierzchni 230 hektarów mieszka około 1700 zwierząt reprezentujących 250 gatunków. Park ten nie jest jednak zoo. Zwierzęta można "oglądać" w kilku miejscach, między innymi na safari, nie mieszkają one jednak w klatkach ani zagrodach. Park jest zbudowany tak aby ich codzienne życie jak najbardziej przypominało życie na wolności. 

Park jest akredytowany przez Stowarzyszenie Zoo i Akwariów w USA a także Światowe Stowarzyszenie Zoo i Akwariów, co oznacza, iż park spełnia bądź przekracza standardy edukacji, ochrony i prac badawczych nad zwierzętami. W 2015 roku park odwiedziło około 11 milionów ludzi, co czyni go czwartym najczęściej odwiedzanym parkiem w Stanach Zjednoczonych (trzy pierwsze to także parki Walta Disneya), i siódmym najczęściej odwiedzanym parkiem na świecie.

Królestwo Zwierząt otwarte zostało 22 kwietnia 1998 roku, w Dzień Ziemi.

Witajcie w królestwie zwierząt... prawdziwych, starożytnych i wyimaginowanych: w królestwie rządzonym przez lwy, dinozaury i smoki; królestwie równowagi, harmonii i przetrwania; królestwo w które wkraczamy aby doświadczać cudowności, podziwiać piękno, doświadczać dreszczu emocji i uczyć się.

- Michael D. Eisner


To słowa wypowiedziane przez dyrektora generalnego firmy Disney w dniu otwarcia parku. Te wyimaginowane stworzenia, wspomniane przed Michaela, niestety nie stały się częścią parku, a przynajmniej nie od razu. Królestwo Zwierząt okazało się bardzo, bardzo drogim parkiem i przekroczy budżet, w związku z czym jedna z planowanych sekcji parku "Królestwo Bestii", nie została otwarta. 

W maju 2017 roku otwarta została natomiast część parku wzorowana na krainie Pandora, z filmu Avatar. Jest to największy dotychczasowy dodatek do istniejącego parku. Część ta ma zrewitalizować park i przyciągnąć gości, którzy Królestwo Zwierząt traktują trochę po macoszemu. Od 2016 park otwarty jest dłużej niż w latach poprzednich, można dokupić możliwość odbycia nocnego safari lub zobaczyć nocne show (więcej na temat nocnych atrakcji znajdziesz TU).


Park podzielony jest na sześć części. 

1. Oaza
Oaza to główne wejście do parku, gdzie znajduje się punkt obsługi gości, a z głównej ścieżki przedostaniemy się w głąb parku na Wyspę Odkryć.

2. Wyspa Odkryć
Jest to centralna część parku łącząca pozostałe sekcje Królestwa Zwierząt, za wyjątkiem Straży Planety Rafikiego. Na środku wyspy znajduje się sztuczny baobab, nazywany Drzewem Życia, wielka rzeźba, która reprezentuje cały park. Pień drzewa wyrzeźbiony jest w podobizny zwierząt. Wewnątrz drzewa znajduje się kino, w którym odbywa się pokaz filmu 4D It's Hard to be a Bug (Ciężko być robakiem), wzorowany na filmie Disneya z 1998 roku - "Dawno temu w trawie".

Na wyspie znajdują się dwa największe sklepy z pamiątkami i główna restauracja.

Drzewo Życia

3. Afryka
Afryka to część parku, która istnieje od jego założenia. Miasto Harambe to wymyślony port we wschodniej części Afryki. Część ta jest domem wielu zwierząt, tutaj właśnie odbywa się safari, na którym zobaczyć można słonie, żyrafy, gazele, lwy poruszające się na wolności (w bezpiecznej dla gości odległości). Kolejną okazją do zobaczenia zwierząt jest Trakt Lasu Pangani, z rybami, gorylami czy hipopotamami. W zachodniej części wioski znajduje się Teatr Harambe, gdzie obejrzymy Festiwal Króla Lwa, czyli występ sceniczny wzorowany na filmie Król Lew z 1994 roku. Przedstawienie jest przepiękne, kolorowe, obejrzymy tu tancerzy na szczudłach, akrobatów, wielkie "marionetki" przedstawiające postacie z filmu i piosenkarzy wykonujący hity z Króla Lwa do muzyki Eltona Johna i Tima Rice.

Moje ulubione miejsce w Królestwie Zwierząt

4. Straż Planety Rafikiego
Ta część parku sąsiadująca z Afryką znajduje się w oddaleniu od reszty parku. Aby się tam dostać, należy przemieścić się wąskotorową kolejką - Pociąg Ekspresowy Dzikiej Przyrody.

Ta sekcja parku jest zazwyczaj określana jako mało atrakcyjna, dlatego wielu odwiedzających ją omija. Jeżeli jesteście zainteresowani tematyką ochrony środowiska, dzikich zwierząt i tworzenia dla nich siedlisk, jest to miejsce gdzie można się wiele nauczyć. Oprócz tego, można podglądnąć w jaki sposób weterynarze zajmują się zwierzętami z parku, można zadawać im pytania i obserwować w trakcie pracy. Ostatnią atrakcją w świecie Rafikiego jest mini zoo, gdzie dzieci i dorośli mogą pogłaskać owce, kozy i inne zwierzęta domowe.

5. Azja
W 1999 roku, otwarto kolejną część parku, fikcyjne azjatyckie królestwo Anandapur, na które składają się dwie wioski: przyrzeczna o nazwie Anandapur i Serka Zong u podnóża Himalajów. Na terenie królestwa można znaleźć jego mapy a także portrety władców, maharadży i jego żony. Podobnie jak Harambe, Anandapur jest ośrodkiem badań nad zwierzętami i turystyką.

Najwyższą i przyciągającą wzrok atrakcją jest Góra Everest, z kolejką o nazwie Ekspedycja na Everest. Jest to najwyższa góra i atrakcja parków Disneya, sięgająca około 61 metrów wysokości. Wbrew powszechnej opinii, Góra Everest nie jest najwyższą górą na Florydzie, jest jednak najdroższym coasterem na świecie. Jego budowa pochłonęła 100 milionów dolarów oraz 6 lat planowania i budowy.

Ekspedycja na Everest
W Azji znajdziemy również Rapidy Rzeki Kali, jedną najpopularniejszych atrakcji w parku. Jest to spływ kilkuosobowym pontonopodobnym wehikułem po rzece Chakranadi. W trakcie tej podróży istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo iż zostaniemy przemoczeni do suchej nitki.

Czeka nas również kolejny szlak pieszy i poznawanie zwierząt, między innymi tygrysów, gibonów, latających lisów i 50 gatunków ptaków. "Cudowny Lot" (Flights of Wonder) to show na żywo z udziałem ptaków i ich opiekunów, którzy uczą gości o naturalnych zachowaniach ptaków, zachowań związanych z utratą siedlisk i starań ochrony ptaków.

Rozmowy o tygrysach 
Pomiędzy Azją a DinoLand U.S.A. na brzegach Rzeki Odkryć odbywa się nocny show wykorzystujący ekrany mgielne, fontanny, dryfujące latarnie, muzykę i światło, pod nazwą Rzeki Światła.

6. DinoLand U.S.A.
Motywem przewodnim tej części parku, jak nazwa wskazuje, są dinozaury i życie prehistoryczne. Terenem tym zajmuje się fikcyjna paleontologiczna organizacja Instytut Dino, która jest również domem atrakcji o nazwie Dinozaur. W parku znajdziemy również, najwierniejszy, na dzień dzisiejszy, odlew kości tyranozaura. Na pobliskim Składowisku Kości (Boneyard), znajdziemy wielopoziomowy plac zabaw dla dzieci, gdzie niczym prawdziwy paleontolog możemy odkopać kości dinozaura. W pobliżu znajduje się mały rollercoaster dla dzieci Pierwotny Wir, małą atrakcje TriceraTop a także mini wesołe miasteczko i sklepy z pamiątkami. W części wschodniej parku znajduje się Teatr w Dziczy, w którym odbywa się pokaz musicalu - Gdzie jest Nemo? na podstawie filmu Disneya pod tym samym tytułem.

Gdzie ten Nemo?

Podobnie jak w innych częściach parku, znajdziemy tu również zwierzęta, a między innymi: krokodyle amerykańskie, kariamy czerwononogie, żółwie, które ewolucyjnie związane są z dinozaurami. Są to zwierzęta, które przetrwały od ery dinozaurów .

7. Pandora - Świat Avatara
Najnowsza część parku, otwarta w maju 2017 roku, wzorowana jest na filmie Jamesa Camerona - Avatar, ale umiejscowiona jest jedno pokolenie po wydarzeniach z pierwszej części filmu. Znajdziemy tu unoszące się w powietrzu góry, dziką przyrodę rodem z innej planety czy rośliny świecące w nocy. Dwie główne atrakcje tej części parku to Avatar - Lot Przejścia (gdzie w dobranym do nas Avatarze dosiadamy podniebnego ptaka - dinozaura Banshee) a także Wyprawę po Rzece Na'vi. w krainie tej znajdziemy również szybko-obsługową (Quick Service) restaurację Satu'li Canteen, Pongu Pongu - okienko z napojami i przekąskami, a także sklep z pamiątkami związanymi z Avatarem i tą częścią parku.

Zdjęcie: Disney© 


ATRAKCJE KRÓLESTWA ZWIERZĄT I ICH CZAS TRWANIA

- Dinozaur (Dinosaur) 3:05
- Ekspedycja na Everest (Expedition Everest) 4:00
- Festiwal Króla Lwa (Festival of the Lion King) 30:00
- Gdzie jest Nemo - Musical (Finding Nemo - The Musical) 40:00
- Cudowny Lot (Flights of Wonder) 30:00
- Ciężko być robakiem (It's hard to be a bug) 9:00
- Rapidy Rzeki Kali (Kali River Rapids) 5:00
- Safari Kilimandżaro (Kilimanjaro Safari) 22:00
- Avatar - Lot Przejścia (Avatar - The Flight of Passage) 4:30
- Wyprawa po rzece Na'vi (Na'vi River Journey) 5:00
- Rzeki Światła (Rivers of Light) 15:00
- Wir TriceraTopsa (TriceraTop Spin) 1:30


RESTAURACJE I SKLEPY

Table service:

1. Rainforest Cafe
Restauracja sieciowa (nie należy do Disneya), z wejściem od strony parku, jak również od zewnątrz parku. Motywem przewodnim jest las deszczowy strefy równikowej, wewnątrz znajdziemy bogactwo roślin i sztucznych zwierząt. Pomimo swojego atrakcyjnego wyglądu, restauracja cieszy się złą opinią o jedzeniu i poziomie hałasu.

2. Jak i Yeti
Restauracja w azjatyckiej części parku, otwarta w 2007 roku, oferuje jedzenie z różnych azjatyckich krajów. Piękne dwupoziomowe wnętrze, z wieloma figurkami, obrazami i gadżetami. Godna polecenia, nawet jeżeli lubisz hamburgery.

3. Tusker House
Ulokowana w części afrykańskiej to bogaty w potrawy bufet. Jesz, ile chcesz.

4. Tiffins
Znajdująca się na Wyspie Odkryć otwarta w 2016 roku, to restauracja w której spotkasz Donalda oraz innych bohaterów filmów Disneya.

Quick service i inne:

5. Flame Tree Barbecue
6. Pizzafari
7. Satu'li Canteen
8. Restaurantosaurus
9. Tamu Tamu Refreshments 
10. Harambe Market
11. Yak & Yeti Local Foods Cafe


CIEKAWOSTKI

1. W związku z główną tematyką Królestwa Zwierząt, zawsze wiele mówiło się o zdrowiu i komforcie zwierząt tam mieszkających. Do 2016 roku, park zamykano wcześnie, zazwyczaj około godziny 18, obecnie park otwarty jest do godziny 23:00 (a czasem nawet 1:00 rano).


2. W parku nie sprzedaje się napojów z plastikowymi rurkami i pokrywkami oraz balonów, aby niebiodegradowalne materiały nie dostały się do przestrzeni zamieszkałych przez zwierzęta. Zamiast tego, restauracje i kafejki używają rurek papierowych i oferują pokrywki tylko do gorących napojów.


3. W przeciwieństwie do pozostałych parków, budynki z łazienkami na terenie Królestwa Zwierząt mają drzwi. Wynika to z mało prawdopodobnego zagrożenia, w postaci zbiegłego na wolność zwierzęcia. Łazienki, miałyby być w takim wypadku schronieniem dla gości.


4. Jako park zwierzęcy, Królestwo Zwierząt zaangażowane jest w badania i ochronę gatunków zwierzęcych. Od otwarcia parku w 1998, zamieszkały w parku słoń, doczekał się siedmioro potomstwa (2003, 2004, 2005, 2008, 2010, 2011 oraz 20016). Jedna z żyraf urodziła czworo żyrafiątek, zwiększając tym samym liczbę żyraf w parku do jedenastu.


5. W 1999 biały nosorożec urodził samiczkę, którą nazwano Nande. W 2006 roku, Nande oraz inny nosorożec Hasani, zostały przeniesione do sanktuarium zwierząt w Ugandzie, jako pierwsza próba ponownego zasiedlenia kraju tym gatunkiem. W 2009 roku Nande urodziła męskiego potomka, który jest pierwszym urodzonym białym nosorożcem w Ugandzie od 25 lat. Do 2010 roku, w Królestwie Zwierząt urodziło się osiem białych nosorożców.

6. Jeszcze podczas okresu planowania parku, liczne organizacje z siedzibą na Florydzie, a także PETA, wyraziły swoje niezadowolenie z pomysłu tworzenia parku, gdzie zwierzęta trzymane są w niewoli. Grupy te protestowały a PETA próbowała przekonać agentów turystycznych aby nie rezerwowali wycieczek do parku. Na kilka tygodni przed otwarciem, kilka zwierząt umarło w wyniku wypadków, lecz stanowy departament środowiska nie odkrył żadnych niezgodności ze stanowymi prawami traktowania zwierząt. W dniu otwarcia parku, odbywały się protesty, na które przybyło około 30 osób, 150 policjantów, jednakże nikt nie został aresztowany.

7. Rok po otwarciu parku Fundacja Praw Zwierząt z Florydy, narzekała na pokazy sztucznych ogni odbywające się w Sylwestra, które jakoby miały przeszkadzać zwierzętom. Jednakże Departament Środowiska nie wykrył żadnych problemów związanych z używanymi w parkach cichszymi sztucznymi ogniami, które były odpalane około 800 metrów od parku.

8. W styczniu 2015 roku, Królestwo Zwierząt zostało umieszczone na 10 miejscu "najgorszych parków dla słoni", przez grupę obrońców praw zwierząt.

9. W październiku 2014 roku, na syna rodziny odwiedzającej park z Alabamy, spadł z drzewa wąż i ugryzł dziecko, w wyniku czego, jego dziadek doznał zawału serca i zmarł. Władze parku, przyznały, że wąż który ugryzł chłopca nie był jadowity i nie uciekł z klatki.

10. W Drzewie Życia wyryte jest około 320 zwierząt, oraz 103.000 liści, ręcznie umieszczonych na gałęziach.


11. W budynku atrakcji DINOZAUR, można zauważyć trzy rury biegnące pod sufitem, na których znajdują się dziwne napisy. Są to składy chemiczne ketchupu, musztardy i majonezu. Są one pozostałością po wcześniejszym sponsorze tej atrakcji - McDonald's!

Zdjęcie pochodzi ze strony WDWSecrets.com
12. Animatroniczny yeti, który znajduję się na coasterze Ekspedycja na Everest, był w momencie otwarcia o wiele bardziej ruchliwy. Okazało się jednak, że jego ruchy wywołują uszkodzenia w betonowej konstrukcji tejże atrakcji. Obecnie yeti jest wyłączony i kiedy kolejka mija go zostaje oświetlony stroboskopowym światłem so wywołuje iluzję ruchu.

Zdjęcie: Disney 
13. W kolejce na Safari Kilimandżaro, nazwy zwierząt podane są w języku angielskim i Swahili.

14. Podstawa i szkielet Drzewa Życia zbudowana jest ze starej platformy wiertniczej, aby zapewnić drzewu stabilność i wytrzymałość w czasach huraganów.


A na koniec kilka zdjęć:

Safari
Azja
DinoLand U.S.A.
Przyroda też jest piękna!
Na safari
Festiwal Króla Lwa

recenzja

Buty Asics Disney - Piękna i Bestia

20:34

Dziś mała recenzja mojego ostatniego zakupu! Kolaboracja firmy Asics Tiger z Disneyem, z okazji premiery Pięknej i Bestii. Buty Asics Tiger GEL LYTE V możemy nabyć w dwóch kolorach: Whisper White oraz Evening Sand, a model GEL LYTE III w dwóch kolejnych: Corydalis Blue i Black.

Poniższe zdjęcia dostępnych butów pochodzą ze strony http://www.asicstiger.com

Whisper White
Evening Sand
Corydalis Blue

Black

Według opisu producenta, kolory mają odzwierciedlać zamek Bestii oraz jego zaczarowaną różę. Fantazji na temat tych porównań może nie będę oceniać ale na pierwszy rzut oka buty niczym nie nawiązują do klasycznego filmy Disneya. I właśnie chyba o to chodziło.


Swoją parę, w kolorze Evening Sand, zamówiłam z Zalando. Znalazłam ją przez całkowity przypadek, szukając nowych adidasów na wyjazd do Walt Disney World we wrześniu. Po urodzeniu synka, moje sotpy niestety się powiększyły, więc muszę nabyć kilka nowych par butów. Najwygodniejszym obuwiem do pokonywania kilkunastu tysięcy kroków dziennie w parkach Disneya, są właśnie buty typu adidas (trainers). Zawsze przeszkadzało mi noszenie takich butów do sukienek czy spódnic, które uwielbiam i nie wyrzeknę się noszenia ich w parku. Zauważyłam na kilku kontach Instagram, że całkiem znośnie wyglądają w takich zestawieniach buty w kolorze nude, czyli cielistym. I za takimi właśnie butami zaczęłam rozglądać się na Zalando. Dodatkowo nadmienię, że w związku z kontuzją stopy, za poradą rehabilitantki, powinnam nosić adidasy przeznaczone do biegania, czyli po prostu ze sztywna podeszwą. Tak więc od kilku miesięcy noszę inne buty firmy Asics i jestem z nich bardzo zadowolona. Dlatego właśnie gdy tylko zobaczyłam powyższe modele, nie zastanawiałam się długo i zakupiłam od razu dwie pary w innych rozmiarach: 38 i na wszelki wypadek 39.

Bardzo duży plus za pudełko, chociaż wiem że dla wielu osób nie jest ono istotnym elementem. Ja natomiast trzymam buty w ich oryginalnych opakowaniach, jeżeli nie są używane. I dzięki wyglądowi pudełka nie będę musiała sprawdzać co jest w środku. Dodatkowo, pudełko prezentuje się bardzo ładnie i ma chyba więcej do rzeczy z filmem niż same buty.






Piękne złote napisy i podobizny Belli i Bestii a także nazwa producenta, moim zdaniem bardzo wyróżniają się pośród opakowań butów sportowych. Na prawde miło jest odpakowywać buty tak pięknie zapakowane. 





W środku również dobrze zabezpieczone przed kurzem i ocieraniem się o siebie podczas transportu. Ale to raczej już standard jeśli chodzi o pakowanie butów. Przypomina się się natomiast scena z filmu "Praktykant" z Anne Hathaway, gdy Jules pokazuje swoim pracownicom jak poprawnie i schludnie pakować paczki w jej firmie. Jedno z pudełek, z rozmiarem 39, było właśnie tak schludnie i ładnie opakowane miłym szeleszczącym papierem.

Same buty, na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się niczym szczególnym, chyba że właśnie brakiem pstrokatości, która jak dla mnie znamionuje firmę Asics (jest ona dla mnie właśnie kompletnym zaprzeczeniem, nudnych i sztampowych butów sportowych).





Kolor Evening Sand przypomina na żywo, kolor łososiowy albo brzoskwiniowy. No nie jest niestety łatwo go opisać. Zdjęcia, jak widać, też za każdym razem wyglądają odrobinę inaczej, nawet na stronie producenta. Góra buta wykonana jest ze skóry - zamszu, czyli w modelu LYTE V nie jest gładka. Podeszwa wykonana jest z pianki i gumy a wnętrze buta ze śliskiego materiału. 



Bok od strony wewnętrznej, nie posiada żadnych oznakowań.



Prawy but od strony zewnętrznej ma wybite logo Disney a lewy but nazwę modelu, czyli GEL LYTE V. 

Wewnątrz butków, mała niespodzianka - logo Piękna i Bestia a w także motyw przewodni: "Piękno znajduje się wewnątrz". Bardzo miły dodatek <3



Wkładka jest dość wysoka (ok 6 mm) i wygodna i ma chyba być tym elementem żelowym, do którego nawiązuje nazwa modelu GEL. Jest ona wykonana z pianki, pokrytej śliskim materiałem. 
Buty sprawiają wrażenie płytkich przy zakładaniu. Podejrzewam jednak, że podeszwa odrobinę się znosi. 

Wnętrze modelu LYTE V jest dość nietypowe, język butów nie jest oddzielony od boków, i tworzy tak jakby skarpetę (widać na powyższym zdjęciu). Jest to dosyć dziwne rozwiązanie i zajmie mi trochę czasu żeby się do tego przyzwyczaić. Jestem również posiadaczką tzw. wysokiego podbicia, moje stopy są wysokie mierząc od spodu do wierzchu stopy co tylko wzmaga efekt dziwnego uczucia przy zakładaniu tych butów. Cały "język" wysuwa się do góry przy zakładaniu, a jeżeli coś mnie jeszcze uwiera, z przyzwyczajenia go pociągam jeszcze wyżej i wtedy skarpeta jakoś dziwnie wystaje. Ale mam nadzieję, że szybko się przyzwyczaję. Wewnętrzna część skarpety jest dość śliska i bardzo miła w dotyku. Zewnętrzna jej część jest pokryta materiałem w róże, którego jednak nie widać bowiem przykryty jest siateczką. Zabieg moim zdaniem zupełnie zbędny. Buty mają być tylko subtelnym ukłonem w stronę filmu, ale myślę, że materiał w róże widoczny w innych modelach nie byłby tu nadmiernym ozdobnikiem. Szkoda. 



Na szczęście pozostaje nam jeszcze tył buta na którym wyeksponowana jest róża Bestii. Piękny i subtelny akcent, na zakończenie :)


Cena:

Swoją parę kupiłam na szwedzkiej stronie Zalando, na wyprzedaży. 
Oryginalna cena: 1 345 SEK
Wyprzedaż 20%: 1 075 SEK (Około 460 PLN)

Na polskim Zalando buty są tańsze, a także w chwili obecnej, bardziej przecenione.

Oryginalna cena: 579 PLN
Wyprzedaż 50%: 289,50 PLN (Zalando.pl)

I następnym razem kupując buty, sprawdzę czy są tańsze w Polsce!


Ciekawostka:

Firma Asics, wypuściła również kolekcjonerską edycję tych butów, oczu nie mogłam odlepić od monitora (te piękne róże odciśnięte na czubkach!!)...
Galeria i artykuł na Sneaker News.


Na zakończenie:

Jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Buty bardzo mi się podobają i nie są zbyt ostentacyjne i nie krzyczą DISNEY! MYSZKA MIKI! BESTIA! 
Takie krzyki mi nie przeszkadzają, biorąc pod uwagę moje zamiłowanie do parków i animacji Disneya, ale uważam że czasem przydaje się odrobina umiarkowania. Dzięki swojej prostocie, buty są uniwersalne i można je założyć na wiele różnych okazji. Na pewno po czasie, przydadzą mi się także jako buty na siłownię. 
Co do wygody i ogólnego użycia, nie mogę się jeszcze wypowiadać, ponieważ buty nosiłam tylko w domu, co w żaden sposób nie odzwierciedla używalności na innych nawierzchniach. Pierwsze wrażenie jest pozytywne a jedyne zastrzeżenie jakie mam to to, że buty sprawiają wrażenie odrobinę płytkich (co zapewne spowodowane jest wysoką wkładką). Jeżeli buty się nie sprawdzą, na pewno za jakiś czas napiszę dlaczego. 

Dodatkowo planuje zmianę sznurówek na satynowe szerokie wstążki, co powinno dodać im odrobinę uroku. Zdjęcia na pewno dodam!

Popularne posty

Dołącz na Facebooku

Flickr Images